Że Polaków tu dużo każdy wie :) Że wszędzie po polsku gadają, też nikomu obce nie jest, chociaż zawsze jak sie w Luasie wyłapie jakieś znajome dźwięczne głoski to sie człowiek mimowolnie interesuje i obraca
Najfajniejsze jest to, że większość Polaków udaje mi się poznać nawet zanim się odezwą i bardzo rzadko się w tym mylę
Mój P często się dziwił takiej umiejętności, ale powoli sam zaczął przyswajać reguły. Właściwie ciężko jakoś te reguły ująć, trzeba przyjechać i pobyć, żeby wprawy nabrać
Tak tylko wydaje mi się, że jest to często kwestia ubioru albo jakiejś takiej słowiańskiej urody, oczywiście Polacy to są ci urodziwi, żeby nie było
Taka znaczna ilość rodaków w Dublinie da się zauważyć nie tylko przy przejażdżce Luasem, czy podczas przechadzki w centrum miasta, gdzie ilość polskich sklepów jest wprost porażająca
Znaki obecności Polaków są na porządku dziennym, w najmniej spodziewanych miejscach też.
Napisane w społeczeństwo, zdjecia | Tagi:ciekawostki, Polacy

